Zapłata 30 i 60 dni po odbiorze

    Towar jedzie od razu, pieniądze przychodzą po miesiącu albo dwóch. Pokazujemy, jaki termin zamawiającemu publicznemu wolno w ogóle zapisać, co się należy za jego przekroczenie i jak sfinansować okres do wpływu.

    Kontrakt pewny, tylko pieniądze późno

    • Towar wydany w poniedziałek, pieniądze za niego dopiero za dwa miesiące
    • Szpital płaci po 60 dniach, a dostawcy firmy trzeba zapłacić po 14
    • Faktura leży, bo protokół odbioru krąży między działami zamawiającego
    • Termin zapłaty w umowie jest dłuższy niż ustawowy i nikt tego nie zakwestionował
    • Opóźnienie trwa, a firma nie nalicza odsetek, żeby nie psuć relacji
    • Kilka dostaw naraz i każda z odroczonym terminem - luka rośnie z miesiąca na miesiąc
    • Bank patrzy na wynik, a nie na to, że pieniądze są pewne, tylko późniejsze
    • Zapłata w częściach według harmonogramu, którego nikt nie policzył pod płynność

    Dostawa do jednostki publicznej to zwykle najpewniejszy pieniądz, jaki firma ma w portfelu - tylko przesunięty w czasie. Problemem nie jest ryzyko niezapłacenia, tylko odległość między wydaniem towaru a wpływem na rachunek.

    Dla kogo to jest

    Kto z tego korzysta

    • Dostawcy towarów do szpitali i innych podmiotów leczniczych
    • Dostawcy do urzędów, szkół, jednostek samorządu i spółek komunalnych
    • Firmy usługowe rozliczane po protokole odbioru
    • Wykonawcy kontraktów rozliczanych w częściach, według harmonogramu

    „Jednostce publicznej się nie stawia warunków"

    Warunków rzeczywiście się nie negocjuje, ale terminy i tak są ograniczone ustawą o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych - i to niezależnie od tego, co strony wpiszą do umowy.

    • Termin zapłaty w transakcji z podmiotem publicznym nie jest dowolny - ustawa stawia górną granicę
    • Odsetki za opóźnienie należą się bez wezwania, z mocy ustawy
    • Zapis w umowie, który odbiera wierzycielowi te uprawnienia, jest nieważny

    Co zyskujesz, co oddajesz i co mówi ustawa

    Zyskujesz

    • Pieniądze dostępne wcześniej niż termin z faktury
    • Policzona luka: dzień, w którym zabraknie środków, i kwota, której brakuje
    • Wiedza, czy termin w umowie w ogóle jest zgodny z ustawą
    • Naliczone odsetki i rekompensata, których firma zwykle nie upomina się sama

    Oddajesz

    • Koszt finansowania - prowizja albo dyskonto, zależnie od wybranego rozwiązania
    • Dostęp do dokumentów: umów, faktur, protokołów odbioru
    • Czas na uporządkowanie rozliczeń, jeżeli faktury i odbiory się nie zgadzają
    • Decyzję, czy odsetki naliczamy od razu, czy dopiero po zakończeniu współpracy

    Terminy z ustawy

    • Podmiot publiczny - termin zapłaty w umowie nie może przekraczać 30 dni od doręczenia faktury
    • Podmiot publiczny będący podmiotem leczniczym - nie więcej niż 60 dni
    • Między przedsiębiorcami - co do zasady nie więcej niż 60 dni
    • Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych: stopa referencyjna NBP plus 10 punktów procentowych
    • Dla podmiotów leczniczych: stopa referencyjna NBP plus 8 punktów procentowych
    • Rekompensata za koszty odzyskiwania należności, bez wezwania: 40 euro do 5000 zł, 70 euro od 5000 do 50 000 zł, 100 euro od 50 000 zł

    Jak do tego podchodzimy

    01

    Czytamy umowę i warunki zapłaty

    Sprawdzamy, jaki termin zapisano, od czego jest liczony i czy mieści się w granicach ustawy. Przy zapłacie w częściach termin stosuje się do każdej części osobno.

    02

    Liczymy lukę na wyciągu bankowym

    Zestawiamy terminy wpływów z terminami własnych zobowiązań i pokazujemy dzień, w którym saldo schodzi poniżej progu, oraz kwotę, której brakuje. To ta sama metoda, co w naszej prognozie płynności.

    03

    Sprawdzamy, co blokuje zapłatę

    Najczęściej nie jest to brak pieniędzy u zamawiającego, tylko brak protokołu odbioru albo błąd w fakturze. Ustalamy, co dokładnie wstrzymuje wypłatę, zanim zaczniemy finansować lukę.

    04

    Dobieramy finansowanie do tej luki

    Porównujemy, co się opłaca przy tym terminie i tej kwocie - faktoring, kredyt obrotowy albo renegocjacja harmonogramu. Przy pewnym odbiorcy publicznym koszt bywa niższy niż przy zwykłym kliencie.

    05

    Naliczamy odsetki i rekompensatę

    Przy opóźnieniu liczymy odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz rekompensatę - obie należą się bez wezwania. Firma decyduje, kiedy je upomnieć.

    06

    Pilnujemy kolejnych faktur

    Parujemy przelewy z fakturami i pokazujemy, które pozycje przekroczyły termin. Dzięki temu opóźnienie widać w tygodniu, w którym powstało, a nie przy zamknięciu kwartału.

    Kolejność ma znaczenie. Najpierw sprawdzamy, czy zapłata nie jest zablokowana przez brakujący protokół albo błąd w fakturze - finansowanie luki, która wzięła się z formalności, jest najdroższym sposobem na jej usunięcie.

    Zapis w umowie nie odbierze Wam odsetek

    Postanowienia umowy, które wyłączają albo ograniczają prawo wierzyciela do odsetek za opóźnienie i do rekompensaty za koszty odzyskiwania należności, są z mocy ustawy nieważne. Odsetki i rekompensata należą się bez wezwania, od dnia wymagalności. To nie jest kwestia dobrej woli zamawiającego ani tego, czy ktoś je zafakturował - to uprawnienie, którego nie da się umownie odebrać.

    Przygotuj na pierwszą rozmowę

    • Umowę z jednostką publiczną albo zamówienie
    • Faktury z ostatnich miesięcy wraz z terminami zapłaty
    • Protokoły odbioru albo informację, na jakim etapie są
    • Wyciągi bankowe - z nich liczymy lukę
    • Informację, czy firma ma już faktoring albo kredyt obrotowy

    Resztę bierzemy na siebie

    • Sprawdzenie terminu zapłaty pod kątem granic ustawowych
    • Prognoza płynności pokazująca dzień i kwotę niedoboru
    • Ustalenie, co faktycznie blokuje wypłatę
    • Dobór finansowania do konkretnej luki, nie do obrotu firmy
    • Wyliczenie odsetek i rekompensaty za opóźnienia
    • Bieżące parowanie wpłat z fakturami

    Zacznijmy od jednego wyciągu i jednej umowy

    Policzymy dzień, w którym zabraknie środków, i kwotę, której brakuje. Dopiero potem rozmawiamy o finansowaniu - bo czasem wystarczy dopilnować protokołu odbioru.